Czym jest depresja z punktu widzenia psychobiologii?
Depresja to coś więcej niż gorszy nastrój lub zaburzona chemia mózgu która nie pozwala odczuwać radości i przyjemności z życia. To możliwie najpłytszy wniosek jaki o depresji można powiedzieć / napisać.
I dopiero psychobiologia wyjaśnia powody jej powstania.
W psychobiologii depresja to inteligentna (zdrowa) reakcja organizmu na zbyt długi brak sensu, nadziei, wyjścia. Jest to konflikt wewnętrzny w wyniku którego jednostka podświadomie uznaje, że jej dotychczasowe działania, nie przyniosły efektu i nie widzi aby w przyszłości mogło coś się w tej kwestii zmienić. Jest wyczerpana podejmowanymi nieskutecznymi wysiłkami, które poza zużywaniem energii – (zasobów życiowych) nie przyczyniły się do poprawy.
Dlaczego piszę, że jest to zdrowa i inteligenta reakcja organizmu?
Otóż, depresja to nic innego jak podświadomy tryb oszczędzania resztek zasobów (energii). To biologiczny program przetrwania. Uruchamia się wtedy, gdy organizm uzna, że życie w sensie emocjonalnym, relacyjnym lub egzystencjalnym stało się zbyt trudne, bezsensowne a nawet zagrażające. To nie bunt umysłu, to strategia ciała i podświadomości, na przetrwanie.
Dlaczego tak się dzieje?
Bo organizm doszedł do wniosku że dalej już nie ‘’pociągnie’’, dalej już nie da rady. Uruchamia się gdy przed długi czas chcesz działać ale nie możesz, nie wolno Ci lub podświadomy lęk mówi, że coś się stanie. To głębokie wycofanie, zabezpieczenie resztek zasobów. Dlatego nie cieszy to co kiedyś, nie ma pragnień ani wizji a czas się rozmywa.
Biologiczny sens depresji
Depresja to stan spowolnienia, obniżenia energii, zamrożenia działania, wycofania.
Bo podświadomość doszła do wniosku, że nic nie wskóra działaniem i aby przetrwać trzeba chronić to co pozostało. To tryb oszczędzania życia, które możemy zaobserwować w naturze. Zwierze, które przestaje walczyć lub udaje martwe, bo walka oznacza śmierć. Dlatego ciało zabiera energię z działania to przetrwania, bo nic już nie da się zrobić.
Konflikty na poziomie podświadomości, które mają związek z powstaniem depresji, zawsze związane ze stratą i brakiem rozwiązań takie jak:
„Nie mam prawa chcieć”
„Nie mogę być sobą”
„Utraciłam/utraciłem sens”
„Cokolwiek zrobię, będzie źle”
„Jestem uwięziona/-y”
„Nie wolno mi odejść, ale nie mogę zostać”
Depresja a relacje
Bardzo często depresja dotyczy relacji kluczowych czyli z matką, ojcem, partnerem, rodziną, rodem.
Biologiczny sens brzmi: „Jeśli odejdę od relacji – umrę emocjonalnie lub zostanę odrzucona.” , „Jeśli zostanę – też umrę (psychicznie).”
To wewnętrzny konflikt bez wyjścia.
Depresja pojawia się jako trzecia droga: zniknąć wewnętrznie.
Podatność na depresję w 90% przypadków powstaje z dzieciństwa, w programach i przekonaniach powstałych wtedy, gdy analityczny umysł nie mógł się jeszcze wykształcić a podświadomym (emocjonalny) chronił tak aby jednostka nie doświadczyła zagrażających uczuć, więc:
– byłeś grzecznym dzieckiem, bo nie było miejsca na Twoje emocje
– nauczyłeś się nie prosić, bo i tak nikt nie reagował
– szybciej dorastałeś, bo ktoś w domu nie dźwigał
– byłeś silny, zamiast bezpieczny
– odpowiedzialny, „ogarnięty” ponad wiek
– słyszałeś: „nie przesadzaj”, „inni mają gorzej”, „weź się w garść”
– byłeś kochany tylko wtedy, gdy spełniasz oczekiwania
– uznany za zaradnego bo nie wolno było być bezradnym
– zawstydzony przez starszych – wstydzący się słabości
Rozwiązanie
Z mojego doświadczenia pracy z depresją najważniejsze jest jedno: wrócić tam, gdzie człowiek pierwszy raz został sam z czymś, co było za duże.
A jeśli źródłem jest dzieciństwo, to nie da się tego naprawić tylko w dorosłej głowie. Dlatego depresja nie minie, gdy walczysz z objawem.
Mija dopiero wtedy, gdy wracasz do źródła: do momentu utraty sprawczości i bezsilności.
Gdy integrujesz emocje, odzyskujesz autonomię i wpływ.
Gdy rozbrajasz program, w którym kiedyś utknęłaś i choć w ukryciu to definiował całe Twoje życie.
Jak pomaga hipnoterapia?
W hipnoterapii cofamy się do momentu, w którym dziecko straciło wsparcie, głos i wybór – i oddajemy mu to, czego wtedy zabrakło: obecność, bezpieczeństwo, sprawczość. Często to przeniesienie do dzieciństwa i oddanie prawa do bycia dzieckiem, do bycia małym, do porządku i hierarchii gdzie energia powinna płynąć naturalnie od starszych do młodszych, nie na odwrót. Gdzie każdy niesie tylko to, co należy do jego etapu życia. A wtedy energia przestaje płynąć pod górę!
Dopiero gdy ciało poczuje, że już nie jest samo, system może przestać się wycofywać.
Depresja zaczyna puszczać wtedy, gdy człowiek odzyskuje siebie – swoją moc, swoje granice i prawo do życia po swojemu.
Nie przez walkę z objawem, ale przez uzupełnienie tego, czego kiedyś nie było.
Depresja była odpowiedzią na brak wyjścia, a praca u źródła jest momentem, w którym ciało w końcu je dostaje!
Hipnoterapia prowadzona jest w odstępach 2 tygodniowych od 3 do 8 sesji stosownie do stanu pacjenta i daje niesamowite efekty, których nie da się osiągnąć pracując tylko z objawami a nie przyczynami.